Osobiście jestem ogromną fanką ( niektórzy twierdzą, że to za skromne określenie XD ) Victorii Frances i jej prac. Jako wprawki robiłam rysunki inspirowane ilustracjami m.in. z "Favoli" Victorii. Do oryginału temu daleko, niemniej jestem całkiem zadowolona z efektu końcowego.
Jak na gimnazjum nie jest źle. Co prawda, zawsze może być lepiej, ale hej! Zawsze mogło być też gorzej :D

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz